Nadal jestem przerażona swoja przyszłością.
Boję się tego co będzie.
Boje się ,że sobie nie poradzę a póki co nie ma nikogo kto choć odrobinę pomógłby mi poukładać moje popieprzone życie.
Póki co nie mam go z kim układać.
Nie mogę sobie nic zaplanować, bo nigdy nie wiem co będzie jutro.
Jak nic się nie dzieje to nic, a jak zacznie to często wszystko obraca się o 180stopni.
Z jednej strony czasem jest to fajne ale z drugiej...
Wigilia standardowo w domu.
Ja, mama i tata. Może babcia?
Chciałabym w święta spędzić czas z nim.
Matko jak ja jestem naiwna i głupia!
Po jednym spotkaniu mam nadzieję ,że jeszcze coś między nami będzie.
Chyba powinnam zejść na ziemię.
Kaw wypita, leki wzięte.
Za 20min magiczna tabletka i biorę się za ćwiczenia.
poniedziałek, 3 grudnia 2012
sobota, 1 grudnia 2012
grudzień
Dostałam okres.
Nie pamiętam kiedy ostatnio się z niego cieszyłam.
Mimo tego ,że brzuch mam jak balon.
Nie wiem dlaczego raz go nie ma a raz przychodzi jak z zegarkiem w ręku.
Może powinnam zrobić jakieś badania?
Jednak mimo nadętego brzucha plus jest taki ,że nie mam kompletnie apetytu.
Nie pamiętam kiedy ostatnio się z niego cieszyłam.
Mimo tego ,że brzuch mam jak balon.
Nie wiem dlaczego raz go nie ma a raz przychodzi jak z zegarkiem w ręku.
Może powinnam zrobić jakieś badania?
Jednak mimo nadętego brzucha plus jest taki ,że nie mam kompletnie apetytu.
czwartek, 29 listopada 2012
mogłam być księżniczką, ty byłbyś królem
Widziałam się wczoraj z nim.
Jest pierwszą i pewnie ostatnią osobą, której powiedziałam otwarcie o swoim ed.
Zdziwiłam się kiedy zobaczyłam nieodebrane połączenie.
- Jak masz ochotę to przyjedź do mnie
Biłam się okropnie z myślami!
Serce mówiło jedź!
Rozum nie...
Pojechałam, nie mogłam stracić tej szansy, za długo o tym marzyłam.
Za długo czekałam.
Nie chciałam żałować potem.
Zdziwiłam się jeszcze bardziej gdy dziewczyna jego brata wypaliła:
- Przytyłaś coś?
Powiedział jej?!
Było miło, tęskniłam za tym, za Nim.
Leżeliśmy jak kiedyś, oglądaliśmy film.
Ile bym dała żeby naprawić to wszystko!
Może się uda?
Może to był ten pierwszy krok?
Życzcie mi powodzenia i żebym nie spierdoliła tego jak zawsze!
Jest pierwszą i pewnie ostatnią osobą, której powiedziałam otwarcie o swoim ed.
Zdziwiłam się kiedy zobaczyłam nieodebrane połączenie.
- Jak masz ochotę to przyjedź do mnie
Biłam się okropnie z myślami!
Serce mówiło jedź!
Rozum nie...
Pojechałam, nie mogłam stracić tej szansy, za długo o tym marzyłam.
Za długo czekałam.
Nie chciałam żałować potem.
Zdziwiłam się jeszcze bardziej gdy dziewczyna jego brata wypaliła:
- Przytyłaś coś?
Powiedział jej?!
Było miło, tęskniłam za tym, za Nim.
Leżeliśmy jak kiedyś, oglądaliśmy film.
Ile bym dała żeby naprawić to wszystko!
Może się uda?
Może to był ten pierwszy krok?
Życzcie mi powodzenia i żebym nie spierdoliła tego jak zawsze!
Dziś czuje ,że mogę dużo.
Zapowiada się idealny dzień.
środa, 28 listopada 2012
kropki kreski
Chcę już święta.
Chcę leżeć i nie robić nic.
Chcę spacerować po śniegu.
Chcę czuć jak mróz szczypie mnie w policzki.
Chcę oglądać beznadziejne reklamy w tv.
Chcę słuchać kolęd w markecie.
Chcę stać w kuchni, dekorować ciasta.
Chcę czuć zapach cynamonu, mandarynek.
Chcę siedzieć przy stole z rodziną.
Chcę udawać ,że jest wszystko ok, że jestem normalna.
Nie chcę tylko jeść.
Czy to tak wiele?
Chcę leżeć i nie robić nic.
Chcę spacerować po śniegu.
Chcę czuć jak mróz szczypie mnie w policzki.
Chcę oglądać beznadziejne reklamy w tv.
Chcę słuchać kolęd w markecie.
Chcę stać w kuchni, dekorować ciasta.
Chcę czuć zapach cynamonu, mandarynek.
Chcę siedzieć przy stole z rodziną.
Chcę udawać ,że jest wszystko ok, że jestem normalna.
Nie chcę tylko jeść.
Czy to tak wiele?
Przeprosiłam się dzisiaj z hula-hop.
wtorek, 27 listopada 2012
Trzymasz w swoich rękach dwie połówki mego serca
Nie mam siły już walczyć.
Jestem zmęczona takim życiem.
Cholernie zmęczona.
Mam dość ciągłego uważania na jedzenie, tej nienawiści do własnego ciała.
Chciałabym się pozbyć tego cholernego głosu z mojej głowy, który od ponad 6 lat każe mnie za każdą złą kalorię.
Już nie mogę...
Jestem zmęczona takim życiem.
Cholernie zmęczona.
Mam dość ciągłego uważania na jedzenie, tej nienawiści do własnego ciała.
Chciałabym się pozbyć tego cholernego głosu z mojej głowy, który od ponad 6 lat każe mnie za każdą złą kalorię.
Już nie mogę...
you really hurt me
środa, 21 listopada 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
