Pogoda za oknem już zdecydowanie nie dla mnie.
Zimno, stanowczo za zimno.
Już nie wyjdę na dwór bez swetra a czasami nawet i dwóch.
Powinnam żyć w ciepłych krajach, w Polsce 'żyję' właściwie przez 2 miesiące kiedy jest ciepło.
Boje się pomyśleć co będzie za miesiąc, dwa.
Za 3 tygodnie lecę z koleżankami do Turcji.
To jest motywacja żeby nie zawalać i grzecznie trzymać się diety.
Na ćwiczenia co prawda nie mam zupełnie czasu ale przez to staram się trzymać niskie bilanse.
Jakie?
Nie wiem, tak dokładnie nie liczę ale widzę ,że spadam w wymiarach i to mi się podoba.
Na wagę nie wchodziłam dobre 2 m-ce.
Dobrze ,że Tomasz nie wciska mi na siłę jedzenia.
- Zjesz coś?
- Nie, dziękuję
- A no tak, zapomniałem ,że ty nie jesz
Póki co nie przeszkadzają mi te słowa, nie bolą.
Wiem ,że kiedyś wypadałoby mu powiedzieć, ale jeszcze nie teraz.
Jest za wcześnie....
środa, 28 sierpnia 2013
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
nieodporny rozum
Jest spokojnie, jest stabilnie.
Nie wiem co z wagą i wymiarami, bo chwilowo mam okres.
Dostałam tabletki od ginekologa o nazwie Lesiplus (jeśli, któraś z Was je brała i może podzielić się opinią będę wdzięczna!).
Póki co wykupiłam jedno opakowanie, bo muszę zobaczyć czy mi będą odpowiadać.
Modlę się tylko żeby nie zatrzymywały wody i nie powodowały zwiększenia apetytu!
Już praktycznie koniec wakacji.
Dziwnie się czuję ,że już nie idę od października na studia.
Czuję się...hmm...sama nie wiem jak to opisać ale czegoś mi brakuje.
Psychicznie jest mi lekko ,że już mam wszystko za sobą.
W gruncie rzeczy to chyba całkiem fajne uczucie mieć taką 'wolną' głowę.
Teoretycznie mam więcej czasu dla siebie więc mogę teraz robić to na co nie pozwalała mi uczelnia + praca.
Praktycznie wolny czas zabiera mi Tomek ale myślę ,że ogarniemy to jakoś.
Ustalę sobie plan tygodniowy: ćwiczenia, angielski, może niemiecki i mooooże hiszpański.
Zobaczę jak będę stać z kasą, bo niestety moje dojazdy do pracy, spotkania z Tomkiem itd. sprawiają ,że wydaje 500zł jak nie więcej miesięcznie na benzynę.
Mam karnet na basen i chyba będę jeździła pływać przed pracą, po pracy niestety jest na basenie tyle ludzi ,że aż się odechciewa, poza tym jak mam pływać na torze z 4osobami to słabo trochę.
Z Tomkiem póki co wszystko ok. Mieliśmy mały zgrzyt ale wszystko już sobie wyjaśniliśmy.
Trochę ciężko mi jest się przyzwyczaić ,że ktoś jest i muszę niektóre rzeczy planować z myślą 'my' a nie 'ja'.
2 lata bycia samą powoduje ,że człowiek przyzwyczaja się bardzo do tego ,że ma czas dla siebie, robi co chce, z kim chce i kiedy chce. Ale jak to moja koleżanka mówi 'młodsza nie będę i muszę się wreszcie nauczyć żyć z kimś'.
Mam brzuch jak balon!
Nienawidzę okresu!
Jedyny plus to brak apetytu.
Nie wiem co z wagą i wymiarami, bo chwilowo mam okres.
Dostałam tabletki od ginekologa o nazwie Lesiplus (jeśli, któraś z Was je brała i może podzielić się opinią będę wdzięczna!).
Póki co wykupiłam jedno opakowanie, bo muszę zobaczyć czy mi będą odpowiadać.
Modlę się tylko żeby nie zatrzymywały wody i nie powodowały zwiększenia apetytu!
Już praktycznie koniec wakacji.
Dziwnie się czuję ,że już nie idę od października na studia.
Czuję się...hmm...sama nie wiem jak to opisać ale czegoś mi brakuje.
Psychicznie jest mi lekko ,że już mam wszystko za sobą.
W gruncie rzeczy to chyba całkiem fajne uczucie mieć taką 'wolną' głowę.
Teoretycznie mam więcej czasu dla siebie więc mogę teraz robić to na co nie pozwalała mi uczelnia + praca.
Praktycznie wolny czas zabiera mi Tomek ale myślę ,że ogarniemy to jakoś.
Ustalę sobie plan tygodniowy: ćwiczenia, angielski, może niemiecki i mooooże hiszpański.
Zobaczę jak będę stać z kasą, bo niestety moje dojazdy do pracy, spotkania z Tomkiem itd. sprawiają ,że wydaje 500zł jak nie więcej miesięcznie na benzynę.
Mam karnet na basen i chyba będę jeździła pływać przed pracą, po pracy niestety jest na basenie tyle ludzi ,że aż się odechciewa, poza tym jak mam pływać na torze z 4osobami to słabo trochę.
Z Tomkiem póki co wszystko ok. Mieliśmy mały zgrzyt ale wszystko już sobie wyjaśniliśmy.
Trochę ciężko mi jest się przyzwyczaić ,że ktoś jest i muszę niektóre rzeczy planować z myślą 'my' a nie 'ja'.
2 lata bycia samą powoduje ,że człowiek przyzwyczaja się bardzo do tego ,że ma czas dla siebie, robi co chce, z kim chce i kiedy chce. Ale jak to moja koleżanka mówi 'młodsza nie będę i muszę się wreszcie nauczyć żyć z kimś'.
Mam brzuch jak balon!
Nienawidzę okresu!
Jedyny plus to brak apetytu.
czwartek, 1 sierpnia 2013
spokój
Ponad tydzień, ponad 400km od domu.
Obcy ludzie, obce miejsce.
Tego mi było trzeba!
Wreszcie odpoczęłam fizycznie i psychicznie.
Teraz jest siła i chęci do działania.
Jest też On.
Tomasz.
Ale o nim kiedy indziej, powoli muszę wrócić do rzeczywistości i nadrobić zaległości w domu i pracy.
To był dobry wyjazd. Schudłam.
Obcy ludzie, obce miejsce.
Tego mi było trzeba!
Wreszcie odpoczęłam fizycznie i psychicznie.
Teraz jest siła i chęci do działania.
Jest też On.
Tomasz.
Ale o nim kiedy indziej, powoli muszę wrócić do rzeczywistości i nadrobić zaległości w domu i pracy.
To był dobry wyjazd. Schudłam.
poniedziałek, 15 lipca 2013
pora na zmiany?
W życiu każdego z nas przychodzi czas na zdecydowane zmiany.
Nachodzi pora kiedy trzeba się odciąć od pewnych spraw.
Czasami myślę ,że właśnie nadszedł mój czas.
Pora wziąć swój los w swoje ręce i nie dać się chorobie.
Mimo ,że to tak cholernie trudne, kiedyś trzeba będzie to zrobić.
Nie można tak żyć całe życie.
To nie życie...
Nachodzi pora kiedy trzeba się odciąć od pewnych spraw.
Czasami myślę ,że właśnie nadszedł mój czas.
Pora wziąć swój los w swoje ręce i nie dać się chorobie.
Mimo ,że to tak cholernie trudne, kiedyś trzeba będzie to zrobić.
Nie można tak żyć całe życie.
To nie życie...
wtorek, 9 lipca 2013
Miej zawsze przed oczyma koniec swego życia.
Zamknęłam pewien etap w swoim życiu.
Koniec studiów.
5 lat zleciało nie wiadomo kiedy.
Głowę mam nieco lżejszą.
Ale i tak za dużo nadal na głowie.
Jestem przemęczona, cholernie.
Ale już za dwa tygodnie czeka mnie upragniony odpoczynek.
Tydzień nad morzem z daleka od pracy, miasta, ludzi i rodziny.
Potrzebuję naładować baterie.
Od środy wracam na aerobik.
Wreszcie mam czas.
Staram się jeździć jak najwięcej na rowerze.
Codziennie brzuszki.
Bo za dwa tygodnie trzeba będzie założyć kostium...
Koniec studiów.
5 lat zleciało nie wiadomo kiedy.
Głowę mam nieco lżejszą.
Ale i tak za dużo nadal na głowie.
Jestem przemęczona, cholernie.
Ale już za dwa tygodnie czeka mnie upragniony odpoczynek.
Tydzień nad morzem z daleka od pracy, miasta, ludzi i rodziny.
Potrzebuję naładować baterie.
Od środy wracam na aerobik.
Wreszcie mam czas.
Staram się jeździć jak najwięcej na rowerze.
Codziennie brzuszki.
Bo za dwa tygodnie trzeba będzie założyć kostium...
czwartek, 27 czerwca 2013
wiara to zabawna rzecz
Czasami mam nadzieję ,że obudzę się i to wszystko zniknie.
Spojrzę w lustro i będę zadowolona ze swojego ciała.
Nogi nie będą za grube, brzuch nie będzie za tłusty.
Czasami wydaje mi się ,że potrafię żyć jak inni.
Co to za problem zjeść normalne śniadanie czy obiad, wyskoczyć ze znajomymi na pizze i popić ją dużym piwem?
Niby żaden.
Niby.
A jednak to tak cholernie trudne.
I ten głos w głowie....
Jogurt...60kcal w 100g?! Za dużo!
Wczoraj 300kcal,
o 100kcal za dużo!
Spojrzę w lustro i będę zadowolona ze swojego ciała.
Nogi nie będą za grube, brzuch nie będzie za tłusty.
Czasami wydaje mi się ,że potrafię żyć jak inni.
Co to za problem zjeść normalne śniadanie czy obiad, wyskoczyć ze znajomymi na pizze i popić ją dużym piwem?
Niby żaden.
Niby.
A jednak to tak cholernie trudne.
I ten głos w głowie....
Jogurt...60kcal w 100g?! Za dużo!
Wczoraj 300kcal,
o 100kcal za dużo!
wtorek, 25 czerwca 2013
Przychodzi ta pora gdy nie żądasz niczego
Dawno mnie tutaj nie było, rzadko miewam dwutygodniowe przerwy.
Dużo rzeczy wychodzi na prostą.
Za oknem upragnione, prawdziwe lato.
Za 2 tygodnie obrona pracy magisterskiej.
Za 3 tygodnie upragniony wyjazd nad morze.
Ostatnio ciągnie mnie do głodówek.
Ostatnia była w niedzielę.
Wczoraj 550kcal.
Dzisiaj kawa i mleko- 140kcal
Dalej głodówka.
Wróciłam do robienia brzuszków codziennie.
Jestem ciekawa jaki będzie efekt, gdy za 23 dni założę kostium kąpielowy.
Dużo rzeczy wychodzi na prostą.
Za oknem upragnione, prawdziwe lato.
Za 2 tygodnie obrona pracy magisterskiej.
Za 3 tygodnie upragniony wyjazd nad morze.
Ostatnio ciągnie mnie do głodówek.
Ostatnia była w niedzielę.
Wczoraj 550kcal.
Dzisiaj kawa i mleko- 140kcal
Dalej głodówka.
Wróciłam do robienia brzuszków codziennie.
Jestem ciekawa jaki będzie efekt, gdy za 23 dni założę kostium kąpielowy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)